Posty

Zmiana perspektywy :)

Obraz
Myślała o tym, co było jeszcze w kwietniu  Te dni pełne nierealności i niepewności i strachu, codzienności ubieranej mimo wszystko w uśmiech i aktywność, żeby jakoś przetrwać. Spacerniak w ogródku. Pieczone bułki. I płacz w poduszkę nocą, a poduszka pachniała lawendą, która miała pomóc snom.  Teraz pachniało lasem sosnowym. On biegał tak swobodnie, wskakiwał do wody, taplał się w niej. Był tak bardzo w tym wszystkim. Rozsmarowała olejek na brzuchu, który wyglądał całkiem nieźle, mimo że przez tyle miesięcy nie było opcji na siłownię. Teraz z przyjemnością latała do niej codziennie. Nagle poczuła uderzenie w rękę. Spojrzała na synka ze z zmarszczonymi brwiami. Czuła irytację, że trafił w nią piłką. Ale kiedy przypomniała sobie te dni strachu i niewiadomej, złość puściła. Wstała, kopnęła piłkę w kierunku dziecka i sama wbiegła do wody. Było błogo. Czuła relaksującą moc wody na całej skórze. Szczypiące zimno, ożywczy chłód, a potem już kojący dotyk kropek toni. Łzami szczęś...

Elastyczność

Obraz
Już od dawna uważam, że jest w topie wartości. Jest moją wartością. Teraz dobitnie widzę, ile jej zawdzięczam. Usztywnione ramy nie mają racji bytu. Jak to? Nie mogę tego? No nie mogę. Mam ochotę na dżemik truskawkowy, a w zapasie powidła. Chciałabym porozmawiać, bo mi brakuje. Ale nie porozmawiam. Wychodzi słońce, więc zostawić trzeba, to co się robi i na chwilę odetchnąć w ogródku. Sąsiad pali w piecu i z komina wydobywa się duszącą woń? To trzeba wrócić. Wyjdzie się później. Boję się, ale nie ma kto wesprzeć? To sama się podeprę. Jak nie ręką, to głową. Naciągam gumę i patrzę jak zmienia swój kształt. Nie jest taka, jakbym chciała, żeby była, ale nie pęka. A kiedy będzie czas, powróci do pierwotnej formy. Tylko czy wyjściowy kształt będzie dla mnie jeszcze interesujący? Napisz, co jest teraz Twoją gumą? I czy umiesz poobserwować jej nowe kształty...

Wróć :)

Obraz
Pomimo tego, że się teraz boję, że wychodzą sprawy, które trzymają mnie na szpilkach postanowiłam nie poddawać się z wdzięcznością. Jest pięknie i chcę to doceniać! https://youtu.be/NWbvkL6U-MA

Z zakamarków

Obraz
Gdzieś z zakamarków wylazło. I trzeba było się z nim rozprawić. Zaczęte opowiadanie, które w końcu doczekało się zakończenia. To cudowne, jak w literackiej rzeczywistości wszystko jest proste, nawet kiedy trudne. I jak sami możemy tworzyć niełatwe, ale silne zakończenia. A w życiu? ... W czasach niepewnych?. .. Jakoś chce się  wyciągnąć rękę po inne zakończenia. Chcę się sięgać po bliskość, po człowieka... Zobaczcie, czy nie macie takich urwanych tekstów. Może coś z nimi da się teraz zrobić? Zobaczcie, co mi się udało ❤️ Kiedy patrzyła na jego profil, a on po prostu jechał przed siebie nie zerkając na nią. Kiedy jadł arbuza i mimo że nie było widać, jak bardzo mu smakuje, bo nie przymykał oczu, jak ona. Kiedy otwierała oczy, a on na nią patrzył. W tych momentach czuła to tak mocno, że aż bolało. A że trochę lubiła przecież ból, to chciała ciągle tych chwil. Teraz siedział za biurkiem. Biurkiem? Biurko to było w jej gabinecie. Tu był zajebiście wielki, dębowy, pachnący środk...

Palce lizać?

Obraz
Wiecie czego mi brakuje? Oj, gdybym miała wymieniać, to pisałabym do rana :) ale bardzo mi brakuje... Lizanie palcy! Jestem żarłoczkiem i uwielbiam jeść pyszności. W trakcie ich przygotowywania zawsze podjadałam sobie, a teraz muszę powstrzymywać się, żeby nie lizać tej łyżki co chwila. Brakuje mi tej swobody, której nie doceniałam. Która po prostu sobie była i tyle. Tego, że mogłam korzystać z tylu miejsc, spotykać ludzi, którzy są dla mnie ważni, a tego nie robiłam. Lizać paluchy przy gotowaniu, a wybierałam coś do odgrzania. Teraz gotuję, ale paluchy muszę trzymać przy sobie! Co doceniliście tak bardzo, bardzo? A może kogo? Może przytulić teraz tę osobę, poczuć smak jej ust jest tym pierwszym marzeniem, które chcecie spełnić, jak świat wskoczy na zdrowe tory? Co jest tą Waszą nadzieją, która pomoże przetrwać? Może nawet z małym uśmiechem na myśl o... (i tu zadanko, w końcu mamy homeschooling teraz. Dokończ powyższe zdanie i czytaj je codziennie, niech dodaje sił). Ja dziś dokońc...

W jednym łóżku z nimi

A dziś zostaje tylko iść spać. Na poduszce obok położę lęk, a w nogach smutek. Jak muszą być, niech będą. Nie wyrzucę ich z pościeli, ale niech pozwolą pospać. Może takie ogrzane i zaakceptowane nie będą mnie budzić, może dadzą wytchnienie. Napiszę moje wdzięczności i niech już one negocjują z tymi moimi łóżkowymi towarzyszami, niech mocują się z nimi zamiast mnie. Bo we mnie taki siłbrak.

Podsumuj :)

Obraz
Dziś zachęcam Was do podsumowania tego czasu siedzenia w domu. Suma jest zawsze większa od jej składników, więc niech obfitość rządzi :)