Utknęłaś w rozwoju?
Możemy razem zrobić kroczek do przodu. A potem kolejny. Pisząc.
Wróć :)
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
Pomimo tego, że się teraz boję, że wychodzą sprawy, które trzymają mnie na szpilkach postanowiłam nie poddawać się z wdzięcznością. Jest pięknie i chcę to doceniać!
Jak to jest słyszeć wciąż powątpiewanie w prawdziwość twoich twierdzeń i śmiech, kiedy dzielisz się swoim sukcesem, który jest maleńkim kroczkiem, ale dla ciebie przełomem? Trudno. To doświadczenia raniące najgłębiej, bo podważające twoje jestestwo. To przeżycia, które powodują, że sama zaczynam na ułamek sekundy wątpić w diagnozę napisaną przez endokrynolożkę i moje kamienie nerkowe. Bo przecież ja zawsze panikuję, jeśli chodzi o zdrowie i pewnie wydaje mi się, że jestem chora, a to tylko objawy w mojej głowie. Biegnę wtedy po wypis ze szpitala, po wyniki badań, pieczątki, doktor nauk medycznych to podpisała, a tu logo przychodni i z przejęciem godnym czterolatka pokazującego swoje dzieło macham tym przed oczami wątpiących. No i tak, ja panikuję, bo moje ciało dostarcza mi adrenaliny objawami cały czas, ale życie w międzyczasie zsyła dolegliwości, które są opisane w podręcznikach. Z wyników badań aż można poczuć powiew dumy. Tym razem naprawdę! Nie dziw się, że nikt ci nie wierzy, tyl...
Dumna! A jednocześnie w lęku, bo to pokazać coś tak bardzo swojego. Moje Karty coachingowo - rozwojowe Piszę. Widzę już w sprzedaży! Cena promocyjna to 220,00 zł Chcesz kupić karty: zapraszam do składania zamówień na jurkiewicz.joasia@gmail.com
Odkąd przestałam zabiegać o komfort psychiczny, żyje mi się dużo lepiej. I tak nie mógłam go osiągnąć, co wydawało mi się jakimś moim błędem, jakąś słabością. Teraz wiem, że jest to po prostu niemożliwe, dlatego, że jestem człowiekiem, a ludzki umysł po prostu zawsze będzie wyświetlał mi filmy o tym, czym mam się martwić i czego się bać. Czasami udaje mi się nawet rozsiąść i oglądać je przegryzając popcornem. Bo do tego jedynie się nadają. Część z nich mówi o ważnych dla mnie rzeczach, ale ja te swoje ważne znam i nie, dziękuję, nie musi mi mój umysł o nich przypominać milion razy dziennie. Reszta to tanie filmy co najwyżej klasy B. Jednak odkąd nie stawiam komfortu psychicznego w centrum mojego wszechświata, a swoje ważne próbuję realizować inaczej, niż chroniąc się przed zagrożeniami z filmów, są one bledsze, krótsze i nie wciągają. Życzę Ci przestrzeni na popcorn, kiedy pojawiają się filmy, które wyświetla najbardziej niezmordowane kino świata będące Twoim umysłem.
Komentarze
Prześlij komentarz